Moment kiedy z blogowego świata zrezygnowały zagraniczne sieciówki coraz mniej staje przed aparatem w roli modelki. Tym bardziej mniej sięgam po aparat w domu. Korzystając z świątecznego wolnego. Mam nadzieję, że święta wam minęły w spokoju i w zdrowiu. Usiadłam przed aparatem. Dlaczego jako fotograf uważam, że raz na jakiś czas warto zamienić się rolami? Bo pomaga mi to później przy pracy z modelkami. Wykorzystałam prosty układ krzesełka i starej roślinki obok, która moim zdaniem dodaje trochę klimatu. Pamiętajcie, przy zdjęciach mniej znaczy czasem więcej i lepiej. Nie przedłużając zapraszam do oglądania. 






 Jak ktoś jeszcze pamięta raz na jakiś czas mam okazję zrobić zmówienie w polskiej firmie odzieżowej i jak zawsze stawiam u nich klasykę. Mowa oczywiście o bonprix. Uzupełniam z nimi garderobę, mniej lub bardziej trafnie, już od jakiegoś czasu. Wiadomo zakupy internetowe niosą za sobą pewne ryzyko, jednak dalej pozostaje jego fanką. Tym razem postawiłam na trzy elementy: buty, żakiet oraz jako uzupełnienie biały top. Nie rozgadując przechodzimy do recenzji, bo tym razem mam o czym mówić. 


Zacznijmy od najlepszego elementu, mianowicie żakiet. Okrycie wierzchnie, nadające nutkę elegancji w nietypowym jak dla mnie kolorze butelkowej zieleni. Wiosna powoduje, że warto postawić na nowe kolory, zwłaszcza, gdy mamy zbudowaną bazę i dodany przez nas kolor będzie można wielokrotnie wykorzystać. Przechodząc do samego elementu, wykonany jest z cienkiego miękkiego materiału z widoczną fakturą. Niestety jakość materiału nie powala.  Posiada za to podszewkę i kieszonki. Rękaw oryginalnie 7/8, na zdjęciach podwinięty dla własnej wygody. Rozmiarowo trafny. Sklep ma tendencję, do zawyżania rozmiarów, decydując się na rozmiar 34, żakiet okazał się dobry. Cena: 149,99 zł Ocena 7/10. Jak dla mnie produkt, nie jest wart swojej ceny, mimo wszystko jest bardzo poprawnie wykonany i na pewno będzie przeze mnie użytkowany. Dlatego polecam dorwać go na promocji. LINK 


Drugim elementem na jaki się zdecydowałam to kozaki za kolano. Tak wiem, idzie wiosna, tak wiem sezon zimowy za nami. Jednak moje kozaki stwierdziły, że to będzie ich ostatni sezon, dlatego postanowiłam wymienić je na nowszy model. Buty mają stabilny słupek, nie za wysokie bo mają tylko 8cm i wiązanie na końcu, co dla szczupłej nogi, jest elementem niezbędnym. Jakość materiału jest bardzo poprawna. Dobrze też trzymają się na nodze. Minusy? Mój minus jest bardzo indywidualny, ponieważ górna część butów jest na mnie po prostu za luźna. Jestem drobną osobą i nie mam rozbudowanych ud, przez co ten materiał nieestetycznie wisi, zamiast układać się na nodze. Jeśli chodzi o rozmiar to jest zgodny z podanymi wymiarami, mój rozmiar to między 38 a 39, tutaj zamówiłam 38 i okazały się dobre z tendencją do luźnych. Obecnie buty są na przecenie i ich cena wynosi 119,99 zł. Ocena 8/10. LINK 


Ostatnim elementem, z którego jestem najmniej zadowolona, który miał być tylko dodatkiem do całego zamówienia. Jest biała klasyczna koszulka z krótkim rękawem, bluzka ma miękki materiał, który się nie gniecie jednak jest słaby jakościowo i nie wróże jej długiej przyszłości. Rozmiar jest prawidłowy i w moim przypadku to 32/34. Cena 37,99 Ocena 5/10  na zachętę. LINK 


Podsumowując, moje zamówienie spełniło oczekiwania w połowię, tym razem nie było rzeczy idealnej ale jednocześnie nie było rzeczy, aż tak fatalnej, więc to już chyba sukces? Zobaczymy jak produkty będą zużywać się w czasie użytkowania, ponieważ jak do tej pory większość rzeczy zamówione w poprzednich zamówieniach, nadal są przeze mnie użytkowane i całkiem nieźle się trzymają. A wy macie coś z tej firmy? 








 Czasami nie zdajemy sobie sprawy, jak blisko nas są ciekawe miejsca. Tak było i tym razem, z architekturą, którą widzicie w tle. Dworek, który dalej pełni miejsce publiczne, znajduje się kilka km od mojego rodzinnego domu. Dopiero sesja zdjęciowa z modelem, zmotywowała mnie do odwiedzenia tego miejsca. Choć wiedziałam o jego istnieniu, zawsze było mi nie po drodze. Moim zdaniem wpasowało się ono idealnie w całość sesji i w stylizację modela. Morał wstępu? Czasem warto zapoznać się z okolicą w której mieszkamy, zejść z szlaku by poznać ciekawsze miejsca, nie koniecznie tak popularne. A wy lubicie zwiedzać mało popularne miejsca, czy stawiacie na klasykę? 







 Pytanie tego artykułu: Dlaczego lubię fotografować zakochane osoby? 

Bo miłość jest piękna. I tym stwierdzeniem, mogłabym zakończyć dzisiejszy artykuł. W ostatnim czasie coraz częściej mam okazję fotografować pary, co mnie niezmiernie cieszy, bo to było jednym z moich małych marzeń. Wiąże się to też z fotografią ślubną, którą się zajmuje dorywczo i w której pragnę się rozwijać. Na marginesie powiem, że w zakładce sesje rodzinne pojawiły się nowe kadry, które realizowałam w zimowej konwencji <Sesje rodzinne>. Powracając do tematu, myślę, że takim kluczowym elementem jest to, że lubię pracować z ludźmi. A praca z parą jest dodatkowo fascynująca i nie dlatego, że jest dwie osoby. A dlatego, że łączy ich jakaś więź. W oczach widać magię, pojawiają się naturalne uśmiechy które czasem przy zwykłych portretach nie są tak od razu osiągalne. Pojawiają się też wygłupy i wsparcie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Ja, jako fotograf mogę złapać emocję, na których najbardziej mi zależy. Takie sesje mają w sobie naturalną magię. Sesję, jaką macie okazję oglądać była zorganizowana w bardzo trudnych warunkach. Bo był to pierwszy dzień powrotu zimy, padał śnieg, była minusowa temperatura, no i oczywiście wiało. Z powodu, że ja w Katowicach jestem tylko okresowo, stwierdziliśmy, że sesja się odbędzie i będzie ona zimowa. Co zbytnio nie gryzło się z pomysłem, jaki był na sesje. Dlatego wielkie brawa dla pary, ponieważ była ich to pierwsza sesja i od razu na głęboką wodę, mówiąc kolokwialnie. Więc zima z mojej strony została wykorzystana, więc mogłaby sobie już pójść. 







 Każdemu czasem marzy się zmiana, zupełnie inny wygląd, stać się zupełnie innym człowiekiem. Coraz częściej nawet w domowych charakteryzacjach ważną rolę odgrywają peruki. Są też elementem często wykorzystywanym w sesjach zdjęciowych.  Dziś przychodzę do was z inspiracjami oraz kilkoma ciekawostkami. Za artykuł odpowiada strona UniWigs, na której możecie owe peruki zamówić. W całym tekście skupie się przede wszystkim na perukach syntetycznych (synthetic wigs). Dlaczego peruki syntetyczne nie są złe? Zacznijmy od tego, że jest to produkt, który się zużywa, tak jak nasze naturalne włosy się niszczą, podobnie jest z tymi na perukach. Dlatego jeśli nie jesteśmy pewni czy będziemy z niej często korzystać lub jest naszą zachcianką, fantazją modową, warto postawić na włosy syntetyczne.  Należy też wziąć pod uwagę to, że nawet peruka naturalna za kilka lub kilkanaście tysięcy złotych i tak się zniszczy-nie jest to produkt na zawsze więc może lepiej wybrać alternatywę. Po za tym, włosy syntetyczne po umyciu wracają do swojej pierwotnej formy, co zaoszczędza nam czasu przy późniejszej stylizacji. Nie musimy ich od nowa kręcić, falować czy prostować. Peruka syntetyczna nie wymaga intensywnych zabiegów pielęgnujących , nawilżających - natomiast w przypadku peruk naturalnych jest to niezbędne. O peruki naturalne powinniśmy dbać jak o własne włosy, a nawet bardziej, ponieważ one nie odrosną za kilka miesięcy. Są pewnego rodzaju stałą. Dobrze dobrana i ułożona peruka, naprawdę nie wiele różni się od wyglądu naturalnych włosów. Moim zdaniem, jest to bardzo fajna modowa alternatywa (fashion wigs). Są one coraz bardziej popularne i nie jest to element, który powoduje jakieś  wykluczenie, wręcz przeciwnie chyba bardziej powoduje fascynację. Zdjęcie podglądowe, po więcej fajnych inspiracji z perukami (stylizacje na co dzień i te bardziej abstrakcyjne) zapraszam na stronę sklepu: www.uniwigs.com


 Lubię wracać do sesji konnych i cieszę się, że mam ku temu okazję. Po raz drugi realizowałam sesje zdjęciową z małą Zosią. Tym razem sesja w klimacie zimowym, cieszę się, że ten rok pozwolił na takie realizację. Bo nawet prywatnie udało mi się złapać kilka zimowych kadrów. Sesja z najlepszym przyjacielem, to pamiątka na lata, dlatego warto ją realizować w różnych okolicznościach i porach roku. Kilka zimowych sesji jeszcze w planach, więc mam nadzieję, ze uda się je zrealizować i pogoda na to pozwoli. Przede mną sesja z zakochanymi i mała niespodzianka. 








 Przygotowani na święta, a może przygotowania w trakcie? Ja podczas ostatniego pobytu w Katowicach miałam okazję wykonać sesję w klimacie świątecznym. Bardzo się ciesze, bo była to moja pierwsza taka świąteczna realizacja w tym mieście. Przed moim obiektywem początkująca modelka @rytyszka, którą znajdziecie oczywiście na instagramie. W tym roku przyjechałam do rodzinnego domu, praktycznie przed samymi świętami, więc troszeczkę świąteczny szał sprzątania i przygotowań mnie w tym roku ominął lub po prostu przyjechałam w najgorętszy momencie. Choć w tym roku święta troszeczkę inne, to mam nadzieję, że będą dla was udane, spędzone w gronie najbliższych, a sylwester zapowiadający lepszy czas dla wszystkich. A ja postaram się więcej działać i częściej publikować dla was fotografię. 








Podczas ostatnich jesiennych dni, udało mi się zrealizować sesje zdjęciową z bardzo pozytywnymi dwoma przyjaciółkami. Jeśli sesja ma być udana, to koniecznie zabierzcie ze sobą kogoś bliskiego. Często pomaga oswoić się z aparatem i dodać otuchy. Sesja składała się z dwóch etapów. Pierwszy etap to typowo jesienne kadry plenerowe, zrealizowane w lokalnych miejscach. Druga sesja, była pewnego rodzaju wyzwaniem, ponieważ do jej realizacji wykorzystałyśmy świece dymne. Oczywiście z efektami was zostawiam. A wy macie już swoją sesje z  przyjaciółką? 














 Jak dobrze wiecie, bo pisałam już o tym wielokrotnie lubię uzupełniać swoją szafę o elementy uniwersalne. Pozwalają one na budowanie wielu stylizacji, wręcz na każdą okazję. Jednocześnie nie narzekam, że nie mam się w co ubrać. Takie narzekanie, to nic innego jak brak pomysłu. A trudno o pomysł, jeśli mamy niespójna garderobę. Sama do tej pory łapie się na tym, że kupując kieruje się estetyką, a nie funkcjonalnością w moim stylu. Dążę do tego, by moja garderoba była kapsułkowa, czyli minimalna ilość ubrań, przy maksymalnej ilości stylizacji. Lubię styl sportowy z dodatkiem elegancji. Dziś bardzo elegancko, jednak te elementy, bez zwątpienia mogę połączyć z czym bardziej luźnym. Moje ubrania w szafie to przewaga czerni, bieli, beżu i żółci. W mniejszej ilości inne kolory. Wiec w tych odcieniach pozostaniemy. Zamówione przeze mnie rzeczy pochodzą ze sklepu bonprix. Bardzo lubię ten sklep i wielokrotnie już z niego zamawiałam. Moja uwaga to fakt, że w ubraniach rozmiar jest zawyżony. Zamawiając rozmiar 32/34 rzeczy potrafią być na mnie luźne. Z butami nie ma problemu, rozmiarówka jest poprawna. Na moje zamówienie składa się 4 rzeczy. 

Lakierowane botki (link) - sznurowane, na podwyższeniu, jak dla mnie niewielkim. Stwierdzam, że na żywo wyglądają jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Zgrabnie prezentują się na nodze, lekkie, sztywne. Sznurowane z akcentem brązu. Na chwile obecną same pozytywny. Świetnie sprawdzą się do płaszcza czy kurtki. Cena: 109,99 zł

 Top na cienkich ramiączkach, z koronką (link) - żałuje, że taki top z koronką kupiłam dopiero teraz, świetnie prezentuje się do marynarki czy sportowych spodni. Coś na każdą okazje. Ma regulowane ramiączka, co jest atutem. Materiał dość cienki, jednak jak koszulkę pod coś, uznaje, ze w porządku. Cena: 37,99 zł

Sweter oversize w kolorze brązu (link) niby oversize a wybrałam rozmiar 32/34 a jest na mnie dość luźny. Materiał choć przyjemny, mam wrażenie, ze podczas użytkowania rozciągnie się. Jest fajny ale bez szału. cena: 79,99 zł

Body z dżerseju (link), ten element dodałam do koszyka jako ostatni, jednak uważam, że był to dobry wybór. Bardzo przyjemny materiał. Rozmiar odpowiedni, nie jest za duże. Osobiście bardzo lubię body i w swojej szafie mam już kilka takich elementów. Dekolt w kształcie V z zapięciem. wiec jeśli potrzebujecie czegoś bardziej odważnego, wyzywającego, można go rozpiąć. bardzo ładnie się ułoży.  Jednak na oficjalne spotkanie możemy zmniejszyć dekolt. Cena: 64,99 zł