Podziękuję snapczatowi

Tylko kilka fotek
Tylko mała relacja
Tylko żółta aplikacja
Pokażę całe moje życie
Co tam, przecież i tak zniknie


Mały duszek, który jest z nami wszędzie, dzięki któremu pokazujemy nasze życie. Teoretycznie zniknie ono z Internetu po 24, ale czy zniknie naprawdę? Tak, mowa o SnapChacie, aplikacji lubianej, na pewno znanej. Mającej tylko jedną wadę.

Oprócz pozytywnych cech snapczata, które faktycznie z aplikacji robią fajne i szybkie narzędzie komunikacji. Umożliwiające publikowanie nawet krótkich filmików zaciera granice między naszym życiem a Internetem. W swoich znajomych na snapie, pewnie macie osoby, z którymi raczej nie utrzymujecie kontaktu, jednak na bieżąco was podglądają. Idąc ulicą, odwracają wzrok, udają nieznajomych jednak, by dowiedzieć się, jak spędzasz dnie, po telefon sięgną pierwsi. Jednak wina nie leży tylko po jednej stronie. My też mamy takich znajomych, z którymi do przyjaźni nam daleko. Mimo wszystko mamy ich snapy, oglądamy ich snapy. Jak to stwierdziła jedna z moich koleżanek ,,przynajmniej wiem, co dzieje się u ludzi, których nie lubię". Nasuwa mi się stwierdzenie, skoro ich nie lubimy to, po co nam to, jak sobie żyją. Skoro między moim a ich życiem, toczy się przepaść.
Zdaje sobie sprawę, że dla jednych może być to zaletą i takie informacje, będą czymś niezwykle ważnym. Dla mnie, tak nie do końca. Nie lubię przesadnie chwalić się moim prywatnym życiem i to jak spędzam każdą wolną chwilę. Dodatkowo snap, jest chyba jedną z aplikacji, w którą człowiek najszybciej się wciąga i uzależnia.

W ostatnim czasie, na moim snapie za wiele się nie dzieje. może w drugim miesiącu wakacji do niego wrócę. Kiedy już zeszłam z tematu, powiem, że dużo więcej dzieje się za to na instagramie, na którego was zapraszam -> madd_aa. Na koniec chwiałabym jeszcze podziękować wam, ponieważ statystyki po zmianie adresu dopiero teraz w pełni wróciły do normy, a nawet są wyższe. Dziennie odwiedza nas już ponad 400 osób, a nawet zbliżamy się do 500. Za co wam niezmiernie dziękuję i mam nadzieję, że liczba dalej będzie rosła.

A wy co myślicie o takim śledzeniu znajomych? 

33 komentarze:

  1. Mam snapchata, ale mało kiedy z niego korzystam. Nudzi mnie. Dodatkowo tak jak Ty nie lubię pokazywać swojego prywatnego życia.
    Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno jest to wciągająca aplikacja.
    Nie wiem, czy jest wielu nastolatków, którzy jej nie mają.
    Ja ją miałam, ale uznałam, że jest mi zbędna.
    I potrafię żyć bez patrzenia w życie innych ludzi.

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio ograniczałam snapa, ale jak dla mnie to fajna aplikacja ;)

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ja ma snapchata,ale szczerze- nudzi mnie. jednak jego zaletą jest to, że zdjecia po jakimś czasie znikają. zapraszam do mnie:
    DariaVaria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Za bardzo też nie lubię pokazywać swoje życia prywatnego co robię w danej chwili, kto ze mną jest.
    Od czasu do czasu dam jakieś zdjęcie, a nie jak inni każdą minutę swojego życia.

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgodzę się z tym postem.
    Jest wiele znajomych , idąc obok Ciebie nawet HEJ ci nie powiedzą , a na Snapchacie śledzą i śledzą
    Serdeczne pozdrowienia
    Świetny post
    mylifeiswonderful9.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię snapchata, jednak ostatnio go ograniczyłam ;)

    zapraszam do mnie:
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Super jest te zdjęcie na drodze <3
    http://juliaobi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam szczerze, że śledzenie znajomych mnie nie interesuje. Mam swoje życie i staram się skupić szczególnie na nim ^^ Snapchata nie posiadam i raczej nie założę. Statystyki z całą pewnością będą rosły :) Piękne zdjęcia! Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Snapchata używałam raz w życiu, ale jakoś tak strasznie mi się nie spodobał, wiec też mu na razie podziękuję :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama z początku nie rozumiałam całej fascynacji Snapchatem i teraz, kiedy już go mam, nie spędzam na nim każdej minuty swojego życia, jak robią to niektórzy. Owszem, trochę się wciągnęłam, ale nie jest tak, że nie potrafię bez tego żyć. Nie ma mnie tam za wiele i nie odczuwam takiego parcia, a obserwuję rzeczywiście osoby, które coś dla mnie znaczą :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!
    miniifluff

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja właśnie nie potrafię wciągnąć się w Snapchata. Niejednokrotnie już go ściągałam, bo weszło coś nowego o czym było w danym czasie głośno i usuwałam. xd Obecnie mam go tylko po to, aby oglądać jakieś koncerty producentów i ich śmieszne snapy lub inne wydarzenia, ale rzadko mam na to czas. :D

    im-dollka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Snapchat jest bardzo interesującą aplikacją to prawda.. Tam spędzamy połowę swojego dnia, cóż niektórzy "vlogerzy" spędzają większość czasu haha.

    http://diary-of-juuliet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja snapa założyłam kilka dni temu. Nie nam jeszcze na nim wielu znajomych ale pewnie będą to tylko ci najbliżsi i pewnie kilka osób z klasy.
    Mój blog
    Pozdrawiam
    Pati

    OdpowiedzUsuń
  15. Ok nie powiem, tez mam snapa jednak dla mnie niektorzy ludzie naprawde przesadzają. Bo albo za bardzo przesadzają z pokazywaniem swojego zycia (niedlugo to i beda pokazywać jak sraja jesli juz ktos tego nie robi) albo zauwazylam ze to kolejna apka to pokazywania głupich selfie.
    Tyle w temacie

    OdpowiedzUsuń
  16. To podglądanie innych jest zdecydowanie wadą, ale jednak wygrywa ludzka ciekawość!
    Fajny temat poruszyłaś!
    http://kinga-wajman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja lubię korzystać ze snapchata, bo to bardzo szybki sposób na komunikację. Gdy chcę opowiedzieć coś, co mi się dzisiaj wydarzyło, nagrywam dziesięcio sekundowy filmik i wysyłam do wszystkich moich przyjaciół :D
    MÓJ BLOG ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. JA kiedyś byłam sceptycznie nastawiona do tej aplikacji, ale odkąd założyłam konto jestem zdecydowanie od niej uzależniona. :)

    U mnie nowy post, zapraszam!
    MÓJ BLOG - KLIIK
    MÓJ KANAŁ NA YT

    OdpowiedzUsuń
  19. Super post! Pomysłowe zdjęcia :)

    Zajrzyj do mnie i zobacz jak łatwo możesz dostać pudełko japońskich słodyczy!
    http://klaudencja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz rację co do tej aplikacji. Z drugiej strony, ona może wciągnąć nawet tych, którzy z niej nie korzystają. Pod pretekstem "a zobaczę sobie co kilka minut temu robiła Olciiak", wciągam się w pełni, ponieważ później dochodzą inne "rozpoznawalne osoby". Mamy 21 wiek i wydaje mi się, że mało osób teraz zwraca uwagę na to, iż się uzależniło. Snpapchat ma swoje minusy i plusy. Ahh, dużo by wymieniać.
    Natally

    ♡ all-pastel-world.blogspot.com ♡ KLIK ♡

    OdpowiedzUsuń
  22. ja mam tak ze jak juz wejde na snapa trace na nim duzo czasu nawet sie nie obejrze a juz minie 30 minut

    obserwuje
    doblazness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgadzam się w 100% dlatego ja na snapie mam tylko i wyłącznie znajomych którzy wiedzą jak wygląda moje codzienne życie i którym pozwalam je oglądać :)

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgadzam się w 100% dlatego ja na snapie mam tylko i wyłącznie znajomych którzy wiedzą jak wygląda moje codzienne życie i którym pozwalam je oglądać :)

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja tam nie mam snapa i w ogóle nie żałuje, nie potrzebuje, żeby aż tak ktoś śledził moje życie i jakoś nie chce wtrącać się w czyjeś. Dla mnie to kolejna uzależniająca aplikacja,m który nic nie wnosi do naszego życia, a jedynie pochłania czas.
    Pozdrawiam.
    Szalonookie w krainie absurdu

    OdpowiedzUsuń
  26. Szacuneczek za tą przerwę! Życzę wytrwałości ;)

    High Five!
    https://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Co racja to racja, snapchat szybko wciąga :)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  28. Snapchat bardzo uzależnia.. Ja już powoli się od niego odzwyczajam :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie posiadam Snapa i nie będę go posiadać. Dla mnie ta aplikacja nie ma totalnego sensu. Poza tym, trzeba też żyć prawda? A nie co 5 sekund robić zdjęcie z podpisem '' teraz się nudzę i siedzę sobie'' albo ''patrzcie co jem na obiad''. No bo w końcu trzeba się ogarnąć, to nasze życie a nie jakieś aplikacji! Wydaje mi się, że to już niezdrowe, na każdym kroku robić zdjęcia i udostępniać, bo wszyscy czekają aż cyknę fotkę po wyjściu z toalety, albo po robieniu kroku w prawo.
    Czasami zastanawiam się czy ludzie wiedzą co to jest prywatność...

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest stron - kilk!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja osobiście nigdy nie rozumiałam tego szumu wokół Snapa. Dla mnie to zwykła aplikacja i nie ma w niej nic na tyle wciągającego. Cóż, są różne opinie. ;)
    https://rivnally.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Na pewno będą ci rosły statystyki,bo spodobał mi się twój blog i będę tu wracać,pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. To prawda, snapchat bardzo szybko uzależnia :/ uwielbiam z niego korzystać, ale jakiś czas temu usunęłam ze znajomych wszystkich z którymi nie mam kontaktu i których życie mnie nie interesuje. Pozostawiłam jedynie bliskich znajomych i przyjaciół, którym lubię wysyłać filmiki zabawnych sytuacji, które mi się przytrafiają ;)

    divirose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeden komentarz to jeden uśmiech
Jedna obserwacja to kolejny uśmiech
Więc dziękuje Ci, że cały dzień mogę chodzić uśmiechnięta
Nominacji do Tag`ów i LBA nie przyjmuję.